Prasa

Leśnik z granatami

Mogło dojść do tragedii. Jeden z pracowników leśnych wykopał w lesie w Kumowej Dolinie koło Chełma dwa granaty, po czym zawiózł je pod bramę... składu amunicji. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby skorodowane pociski wybuchły.


Granaty zostały znalezione podczas prac na jednej z leśnych działek przeznaczonych do ponownego zalesienia, położonej przy ścieżce rowerowej przebiegającej przez Kumową Dolinę. Jeden z pracowników leśnych zauważył w skibie dwa obłe kształty przypominające granaty. Odkopał je, niefrasobliwie zeskrobał z nich ziemię i postanowił dostarczyć do pobliskiej składnicy wojskowej w janowskim lesie. Włożył granaty do prywatnego lanosa i przewiózł polną drogą 300 metrów dalej. Samochód zostawił przed bramą wojskowych składów amunicyjnych i zgłosił niewypały wartownikom. Widok ubranego w panterkę człowieka, który przywiózł samochodem pod bramę granaty, wystraszył wartowników na tyle, że początkowo potraktowali go jak terrorystę. Dopiero po chwili zaczęli dociekać, co mężczyzna z granatami robi pod wojskowym składem amunicji. Po kilku minutach porozumieli się z komendą policji w Chełmie. Na miejsce przyjechała ekipa dochodzeniówki i po kilku minutach nieporozumienie wyjaśniono.

Policjanci po dokładnym zbadaniu sprawy, wezwali na pomoc saperów.- Granaty pochodziły z czasów II wojny światowej. Jeden z nich miał sprawny zapalnik - mówi chor. Grzegorz Kloc z 35 plutonu rozminowania. - To bardzo niebezpieczne znalezisko. Promień wybuchu może przekroczyć nawet 200 metrów. W tej sytuacji wydobywanie i przewożenie granatów było dużą lekkomyślnością. W takich wypadkach należy miejsce oznakować i zawiadomić policję.

Oba granaty jeszcze tego samego dnia zostały unieszkodliwione na pobliskim poligonie.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wojsko nie zamierza przeszukiwać Kumowej Doliny w poszukiwaniu innych niewybuchów. O rozminowywanie musiałby się zwrócić właściciel terenu, czyli nadleśnictwo. Musiałby też ponieść koszty pracy saperów. Pozostaje mieć nadzieję, że w Kumowej Dolinie, popularnym miejscu spacerów, wycieczek rowerowych i grzybobrań, nie ma więcej takich niebezpiecznych niespodzianek.


W Olsztynie "min niet"

Choć w maju minęło już 61 lat od oficjalnego zakończenia II wojny światowej, na terenie mazurskich lasów RDLP w Olsztynie jeszcze do niedawna można było znaleźć całe tony powojennych pamiątek.

Cztery obszary, z którymi na zlecenie Dyrekcji rozprawiła się firma Remost z Dębicy, znajdują się na terenie Nadleśnictw Dwukoły, Mrągowo, Srokowo i Strzałowo. W sumie 630 ha lasów. Poszukiwania trwały przez cały maj. Leśnicy i okoliczna ludność zdawali sobie sprawę z tego, co kryje ściółka. Działalność gospodarcza na tych terenach musiała być w znacznym stopniu ograniczona. Zdarzały się też niebezpieczne incydenty: w Strzałowie niespodziewany wybuch rozrzucił ognisko, które rozpalili pracownicy leśni.


Liczba znalezisk jest imponująca - 17600 różnego rodzaju amunicji, min, bomb i granatów. Rekord padł w Srokowie, gdzie na każdym hektarze znajdowano średnio 95 niewybuchów! W tym rejonie znajdował się wielki magazyn frontowy. Kiedy Niemcy się wycofywali, starali się wysadzić zgromadzone uzbrojenie. Jak się okazało, nie wszystko wybuchło, a eksplozja rozrzuciła sporo amunicji po okolicy.

Bezpieczeństwo kosztuje - saperzy, których w specyficznej akcji sprzątania wzięło udział ok. stu, zainkasowali za rozminowywanie od RDLP w Olsztynie po ok. 1000 zł za hektar przeszukanego terenu (łącznie 630 tys. zł). Jak podkreśla Romuald Ulas z RDLP cena nie była wygórowana. - Aby uzyskać stawkę, jaką ostatecznie zapłaciliśmy, odbyły się dwa przetargi. Akcja sfinansowana przez DGLP rozwiązała problem, który nie był rozwiązany od 1950 r., kiedy oficjalnie ogłoszono, że Polska została rozminowana.

RAZ

DE-MONT mgr inż. Krzysztof GLIJER

Szukasz firmy świadczącej usługi związane ze sprawdzeniem i rozminowywaniem terenów budów z przedmiotów niebezpiecznych i wybuchowych pochodzenia wojskowego? Zadzwoń! Działamy na terenie całej Polski.

ul. Radosna 10
39-200 Dębica

695926441

NIP: 872-100-82-08

«